Bardzo ciekawa postać. Kiedy czytałem jej biografię, jakieś... chyba 2 lata temu, bardzo spodobało mi się jej dążenie do celu. Jak doszedłem do spalenia na stosie, pomyślałem coś w stylu "k*rwa, jak bardzo ludzie są p*pierdoleni" (tzn. pewnie w bardziej cenzuralny sposób, jednak z zachowaniem przerażenia ludzką zawiścią i ciągłym pobudkom ku HURR DURR MÓJ KRAJ NAJLEPSZY TWÓJ NAJGORSZY SZOWINIZM ŻYCIEM).
Jakbyśmy nauczyli się szanować wszystkich, zamiast palić na stosach (bądź stosować inne formy wykluczenia z życia publicznego) oraz obrażać i poniżać innych przez wzgląd na ich przekonania, czy inne rzeczy które są czysto prywatne i osobiste, świat byłby piękniejszym miejscem. Realnie zastanowiłbym się wtedy czy przypadkiem ludzkość ma większy cel niż tylko się sama zabijać i mordować, jednocześnie na taki sam kurs sprowadzając cały świat...
A na razie... GOOD JOB, HUMANITY!
A tak poza tym, pamiętajcie że jesteście ultrawartościowymi osobami z przekozacką imienniczką.